Projekt Małżeństwo

meg

I tak jest w związkach, nie można się przyzwyczaić do tego, że ktoś jest i tyle i już nie trzeba się starać, nie trzeba chwalić, bo po co.

Małżeństwo, to nie tylko wybór tej samej drogi, ale podążanie nią wspólnie, mówienie przepraszam, kiedy dołożymy za dużo na czyjeś barki, mówienie dziękuję, kiedy ktoś użycza nam cienia na drodze i podaje wodę i mówienie proszę, kiedy potrzebujemy wsparcia, bo iść coraz trudniej.

Mieliśmy ostatnio zapracowane dni,

po jednym z nich wyszliśmy z domową lemoniadą na balkon, po prostu posiedzieć. Zawsze zdajemy sobie relację co było w pracy, jak minął dzień, co nas spotkało. Z tego czasami potrafią się wyłonić prawdziwe dyskusje, takie jak dzisiaj. Kilka godzin spędzonym po prostu na rozmowie.
Na dyskutowaniu o różnych spojrzeniach na daną sytuację, na jakieś zachowanie… Czasami tematy poważnieją, a czasami wszystko kończy się wielką śmiechawą. Ale to bez różnicy.

Ciągle się zmieniamy, to nie jest tak, że za 20 lat będziemy z tą samą osobą, którą poznaliśmy X lat temu. Doświadczenia i czas zmienia ludzi i ich postrzeganie świata, trzeba ze sobą rozmawiać, czasami nawet burzliwej dyskutować, żeby pewnego dnia nie obudzić się obok kogoś kogo nie znamy. ‘Małżeństwo jest wtedy, kiedy ciągle potraficie ze sobą rozmawiać, kiedy przez rozmowę ciągle siebie poznajcie i chcecie poznawać”

Teraz praktycznie każdy ma telefon zawsze przy sobie, zawsze jest “online” i takie dwie myśli z tym związane.

 

Małżeństwo to ciągłe otwarte oczy. To też otwarte serce gotowe przyjąć wszystko to co stanie na drodze, w pogodzie i niepogodzie. Kiedy jest i z górki, ale i pod górkę.

To “wybór drogi miłości i wierność wyborowi”.

 

Jednym słowem

My zawsze korzystamy z tego, np. wysyłając sms’a z jednym słowem, czasami miłym, krótkim zdaniem, może być cokolwiek, nawet głupia emotka, która pokaże tej drugiej osobie, że o niej myślisz, że jesteś z nią duchem, że wspierasz ją w robieniu projektu, w trudnej sytuacji w pracy, w odwiedzinach u marudnej ciotki itd.

Zawsze też jest krótki telefon przed pracą i po, przed wyjazdem gdzieś i po dotarciu na miejsce. Zwyczajna, ludzka troska, która chce wiedzieć, że droga minęła bezpiecznie, która chce wiedzieć, że można już podgrzać obiad, bo mąż/żona wraca z pracy, która chce życzyć dobrego dnia w pracy jeszcze przed jej rozpoczęciem.

I w drugą stronę, by przyjemnych chwil nie zakłócały wiadomości “ze świata”, wyłączamy czasami telefony jak jesteśmy razem, nie zabieramy ich na spacer… Nie dajmy się uzależnić od informacji z zewnątrz. Najczęściej i tak są wpuszczane jednym uchem i wypuszczane drugim…

Może lepiej skupić się na tym co najważniejsze, na realnym życiu i budowaniu prawdziwych relacji?

6 miesięcy temu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.